Paulina

 

Minimalistka z wyboru i konieczności

N

a co dzień moją pasją są wnętrza – te surowe, jasne i skandynawskie, mieszczące się w starych kamienicach o wysokich sufitach.

Minimalizm, choć jest to podróż wbrew pozorom trudna i okupiona wieloma porażkami.

Rzecz jasna psy. Te nierodowodowe i z odzysku.

Behawiorystyka – zarówno zwierzęca jak i ludzka, aczkolwiek w tej pierwszej dopiero raczkuję.

Dialog sokratejski; ładne zdjęcia i smaczne jedzenie, chociaż nie potrafię zrobić ani jednych ani drugich.

W blogosferze istnieję od 2011 roku.
Mój poprzedni projekt:
http://tor-zireael.blogspot.com